Wtorek, 18 sierpnia 2026
Imieniny: Helena, Ilona, Klara
Polityka krajowa

Rząd zapowiada koniec nadużyć w publicznej ochronie zdrowia

03.07.2026 Wideo
Premier Donald Tusk polecił przyspieszyć e-rejestrację i zaostrzyć walkę z nadużyciami w publicznej ochronie zdrowia. Rząd zapowiada koniec „saloników VIP”, omijania kolejek i niejawnych praktyk w szpitalach.
Wideo Rząd zapowiada koniec nadużyć w publicznej ochronie zdrowia

Premier: publiczna ochrona zdrowia ma działać równo dla wszystkich

Rząd uruchamia działania, które mają uderzyć w nadużycia w publicznej ochronie zdrowia i zamknąć drogę do uprzywilejowanego traktowania wybranych pacjentów. Premier Donald Tusk zapowiedział, że wobec takich praktyk nie będzie pobłażliwości, a konsekwencje mają być wyciągane bez wyjątków. W centrum zmian znalazła się zasada, że dostęp do świadczeń medycznych finansowanych ze środków publicznych musi być równy i niezależny od znajomości. W praktyce oznacza to próbę wyeliminowania sytuacji, w których jedni pacjenci trafiają do lekarza szybciej niż inni tylko dlatego, że mają lepsze dojścia.

Szef rządu podkreślił, że problem nie dotyczy wyłącznie pojedynczych osób, ale także słabości samego systemu. W jego ocenie system ochrony zdrowia musi zostać zorganizowany tak, aby nie dało się go wykorzystywać. To ważne dla zwykłych pacjentów, którzy najczęściej odczuwają skutki chaosu w kolejkach, niejasnych zapisów i ograniczonej dostępności terminów. Rząd przekonuje, że uszczelnienie systemu leży również w interesie zdecydowanej większości lekarzy, pielęgniarek i innych pracowników ochrony zdrowia, którzy wykonują swoją pracę uczciwie i bez korzystania z nieformalnych przywilejów.

„Dla rządu najważniejsze jest skuteczne wyeliminowanie nadużyć i patologii, które są efektem złej woli pojedynczych lekarzy oraz słabości systemu. Nie będzie żadnej pobłażliwości dla takich praktyk, a konsekwencje będą wyciągane”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Premier wskazał też, że nie ma zgody na wszelkie rozwiązania prowadzące do nierównego traktowania pacjentów. Wprost odniósł się do praktyk określanych jako tzw. „saloniki VIP”, które mają zniknąć z publicznej ochrony zdrowia. Tego typu mechanizmy budzą sprzeciw, bo w praktyce mogą tworzyć dwa światy: jeden dla osób mających dostęp do dodatkowych udogodnień i drugi dla wszystkich pozostałych, stojących w zwykłej kolejce. Dla pacjentów oznacza to jeden, bardzo konkretny postulat: koniec z omijaniem reguł, które powinny obowiązywać każdego tak samo.

E-rejestracja ma uporządkować kolejki i pokazać, gdzie dochodzi do nieprawidłowości

Jednym z najważniejszych narzędzi, które mają pomóc w uporządkowaniu systemu, ma być e-rejestracja. Premier wydał polecenie maksymalnego przyspieszenia prac nad jej ostatecznym wdrożeniem. Rozwiązanie ma zwiększyć przejrzystość zapisów na wizyty oraz ułatwić śledzenie, jak naprawdę wyglądają kolejki w poszczególnych placówkach. Dla pacjentów to szansa na mniej niejasności, mniej telefonicznego chaosu i większą pewność, że zapis odbywa się według tych samych zasad dla wszystkich.

Rząd liczy, że cyfrowy system pozwoli też szybciej wykrywać miejsca, w których dochodzi do nieprawidłowości. Jeśli rejestracja będzie prowadzona w sposób jednolity i czytelny, łatwiej będzie ustalić, gdzie pacjenci są przyjmowani poza kolejnością albo gdzie dochodzi do obchodzenia zasad. To szczególnie ważne w sytuacjach, gdy część zapisów odbywa się nieformalnie, a pacjenci nie wiedzą, dlaczego jedni czekają dłużej, a inni krócej. W praktyce ma to uderzyć w mechanizmy, które od lat budzą największą frustrację chorych.

W tym samym kontekście rząd wskazał na potrzebę uszczelnienia systemu tak, by nie można było omijać obowiązujących kolejek. Mowa m.in. o nieformalnych praktykach, takich jak funkcjonowanie tzw. „zeszytu” w szpitalach, czyli zapisów prowadzonych poza oficjalnym obiegiem. Dla pacjentów taki układ oznacza brak przejrzystości i poczucie, że dostęp do leczenia nie zależy wyłącznie od medycznej potrzeby i miejsca w kolejce. Z punktu widzenia państwa celem ma być sytuacja, w której każdy termin jest widoczny, a każde odstępstwo od reguł da się sprawdzić.

„Wydałem polecenie maksymalnego przyspieszenia prac nad ostatecznym wdrożeniem e-rejestracji. Rozwiązanie zapewni transparentność kolejek i ułatwi wskazanie, gdzie doszło do nieprawidłowości”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Szpital Południowy jako sygnał problemów w wielu placówkach

Bezpośrednim tłem dla zapowiadanych zmian są nieprawidłowości ujawnione w Szpitalu Południowym w Warszawie. Jak zaznaczono, nie traktuje się ich jako odosobnionego przypadku, lecz jako przykład problemów obecnych w wielu polskich placówkach. To ważny sygnał, bo pokazuje, że sprawa nie ogranicza się do jednego adresu, lecz dotyczy szerszego mechanizmu funkcjonowania części systemu. Z perspektywy pacjenta oznacza to, że podobne zjawiska mogą pojawiać się tam, gdzie publiczna ochrona zdrowia powinna działać według jasnych i równych reguł.

W związku z tym nastąpiły już dymisje osób odpowiedzialnych za sytuację w Szpitalu Południowym. Wśród nich znalazły się także dzisiejsze rezygnacje dwóch wiceprezydent Warszawy. Rząd podkreśla jednak, że same zmiany personalne nie są celem samym w sobie, jeśli nie pójdzie za nimi trwała naprawa zasad działania całego systemu. Dla zwykłych obywateli najważniejsze ma być to, by takie sytuacje nie wracały pod inną nazwą i w innej placówce.

Władze wskazują przy tym na potrzebę reakcji na najbardziej rażące nadużycia, zanim zaczną być usuwane bardziej złożone błędy systemowe. Chodzi przede wszystkim o praktyki, które najbardziej uderzają w poczucie sprawiedliwości i zaufanie do publicznej ochrony zdrowia. Jeśli pacjent widzi, że dostęp do leczenia zależy od nieformalnych układów, trudno oczekiwać, by ufał kolejkom, zapisom i całemu systemowi. Dlatego rząd stawia dziś na rozwiązania, które mają przywrócić przejrzystość i ograniczyć pole do dowolności.

„Salonikom VIP”, „lekarzom milionerom” i niejawnych dochodach ma zostać postawiona bariera

W wystąpieniu premiera mocno wybrzmiał temat tzw. „saloników VIP”, które mają zniknąć z publicznej ochrony zdrowia. Równocześnie wskazano na potrzebę walki z tzw. „lekarzami milionerami” oraz zjawiskiem tzw. „lekarzy z walizkami”. Według przekazanych informacji chodzi o osoby, które realizują drogie procedury w wielu placówkach, generując bardzo wysokie dochody, ale de facto nie zajmując się pacjentem w sposób odpowiadający publicznemu charakterowi systemu. Rząd chce, by takie praktyki zostały ukrócone.

Donald Tusk zaznaczył również, że konieczna jest kontrola zarobków medyków pracujących w publicznej służbie zdrowia. Zwrócił się do środowiska o zaakceptowanie rozwiązania, zgodnie z którym odpowiednia instytucja w Ministerstwie Zdrowia miałaby wgląd w to, kto, ile i w ilu miejscach zarabia z państwowych środków. Dla pacjentów ma to oznaczać większą przejrzystość, a dla systemu możliwość sprawdzenia, czy publiczne pieniądze są rozliczane w sposób uczciwy i czytelny. Rząd podkreśla jednocześnie, że celem zmian nie jest podważanie pracy personelu, lecz uporządkowanie zasad.

Premier zaapelował także do lekarzy, by pomagali naprawiać obecny stan rzeczy zamiast szukać konfrontacji. To wezwanie ma znaczenie praktyczne, bo bez współpracy środowiska medycznego trudno będzie skutecznie ograniczyć nieprawidłowości w szpitalach i poradniach. W tle pozostaje też szerszy interes pacjentów, którzy oczekują jasnych kolejek, przewidywalnych terminów i dostępu do świadczeń bez dodatkowych, nieformalnych warunków. Rząd twierdzi, że przejrzystość systemu ma iść w parze z poszanowaniem pracy oraz wynagrodzeń medyków.

„To zjawisko musi zniknąć”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

„Zwracam się do reprezentacji środowiska medycznego, żebyście pomogli naprawić ten stan rzeczy i nie szukali konfrontacji. To jest zarówno w interesie pacjentów, jak i lekarzy”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

„Bardzo proszę wszystkich, żeby zaakceptowali ten oczywisty i prosty pomysł rządu, żeby odpowiednia instytucja w Ministerstwie Zdrowia miała wgląd w to, kto, ile i w ilu miejscach zarabia z państwowych środków”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Rząd oczekuje rekomendacji i szykuje porządkowanie systemu

Szef rządu poinformował, że oczekuje od minister zdrowia i prezesa NFZ przygotowania jasnych rekomendacji systemowych w tych sprawach. Oznacza to, że zapowiedzi mają przejść w konkretne rozwiązania, a nie pozostać na poziomie deklaracji. W praktyce pacjenci mogą spodziewać się dalszych działań wokół cyfrowej rejestracji, kontroli kolejek i eliminowania nieformalnych ścieżek dostępu do leczenia. To właśnie te elementy mają decydować o tym, czy system stanie się bardziej sprawiedliwy i bardziej przewidywalny.

W całym pakiecie zapowiedzi najważniejsze jest jedno: publiczna ochrona zdrowia ma działać według równych zasad, bez wyjątków i bez ukrytych drzwi dla wybranych. Rząd przekonuje, że tylko wtedy pacjent będzie wiedział, na czym stoi, a lekarze i pracownicy medyczni będą pracowali w bardziej uporządkowanym otoczeniu. Z perspektywy codziennego życia oznacza to mniej chaosu przy zapisach, mniej podejrzeń o omijanie kolejek i większą szansę na to, że świadczenia będą przyznawane według faktycznych potrzeb. To właśnie wokół tych zmian ma teraz koncentrować się praca resortu zdrowia i NFZ.

  • e-rejestracja ma zostać wdrożona szybciej niż planowano
  • rząd chce zlikwidować tzw. „saloniki VIP” w publicznej ochronie zdrowia
  • ma zostać ograniczone omijanie kolejek, w tym nieformalny tzw. „zeszyt” w szpitalach
  • na jawność zarobków medyków ma patrzeć odpowiednia instytucja w Ministerstwie Zdrowia
  • w sprawie nieprawidłowości w Szpitalu Południowym w Warszawie doszło już do dymisji i rezygnacji

W tle także rozmowy o NATO i odpowiedzialności Europy za bezpieczeństwo

Premier odniósł się również do przygotowań Polski związanych ze zbliżającym się szczytem NATO w Ankarze. Wskazał, że bardzo precyzyjne informowanie o stanowisku rządu ma być prowadzone przez Władysława Kosiniaka-Kamysza, który współpracuje z Radosławem Sikorskim. Jednocześnie przypomniał, że Prezydent reprezentuje Polskę na szczytach NATO zgodnie z wieloletnią tradycją. To pokazuje, że obok tematów zdrowotnych rząd zajmuje się także kwestiami bezpieczeństwa państwa.

Szef rządu ocenił, że szczyt w Ankarze będzie de facto zamykał etap, w którym Europa, w tym Polska, bierze większą odpowiedzialność za własną obronność. Chodzi przede wszystkim o finansowanie oraz gotowość militarną w obszarze broni konwencjonalnej. W tej części wypowiedzi padło też stwierdzenie, że Polska jest w tym zakresie przykładem dla NATO. To kolejny sygnał, że rząd łączy dziś debatę o bezpieczeństwie militarnym z porządkowaniem państwowych usług, z których na co dzień korzystają obywatele.