Protest pod Urzędem Wojewódzkim: petycja 8472 osób w sprawie planów S7 w Powiecie Wielickim
Transparenty, marsz przez centrum Krakowa i petycja z tysiącami podpisów – 10 czerwca mieszkańcy Powiatu Wielickiego przyjechali na ul. Basztową, by wprost poprosić o wsparcie Wojewodę. Jak podkreślali, od kilku lat żyją w niepewności związanej z planowanymi przebiegami drogi S7, a stres – jak mówią – dotyka całych rodzin.
Petycja złożona w Urzędzie Wojewódzkim
Głównym punktem zgromadzenia przed Urzędem Wojewódzkim było przekazanie petycji podpisanej przez 8472 osoby. Dokument złożyła Dorota Uliasz, która w Zespole do spraw kryteriów wyboru optymalnego wariantu S7 reprezentuje stronę społeczną z ramienia Starosty Wielickiego. Protest miał charakter formalny – był zgłoszony i zabezpieczony.
Na miejscu pojawili się także przedstawiciele samorządów. Wśród uczestników byli reprezentanci władz gminy Wieliczka, Niepołomice i Biskupice, a także radni gminni i powiatowi. Mieszkańcy podkreślali, że nie chcą kolejnych lat funkcjonowania w zawieszeniu – w sytuacji, gdy linia projektowanej trasy ma według rozważanych wariantów przebiegać w sąsiedztwie ich domów lub przez działki.
„Chcemy godnego, ludzkiego traktowania i przestrzegania prawa. Chcemy też przejrzystości – które strefy zostały wyłączone, które nie, i dlaczego.”
uczestnicy protestu
Spory o warianty i argumenty mieszkańców
Protestujący zwracali uwagę, że w dyskusji o wariantach S7 narosły silne emocje, a poszczególne części województwa zostały w praktyce postawione po przeciwnych stronach sporu. Mieszkańcy mówili również o wieloletnim napięciu związanym z ciągłymi zmianami, komunikatami i brakiem poczucia stabilności – w ich ocenie końca tej historii wciąż nie widać.
Jak wskazywali, społeczne komitety od lat analizują kolejne propozycje, uczestniczą w spotkaniach – także w Warszawie – i przekazują instytucjom informacje istotne dla oceny przebiegu trasy. Wśród podnoszonych kwestii pojawiają się elementy, które ich zdaniem powinny być uwzględniane już na etapie prac projektowych i analitycznych.
- zgłaszanie oraz nanoszenie na mapy GDDKiA informacji o zabytkach
- wskazywanie terenów osuwiskowych i innych zagrożeń
- przekazywanie zastrzeżeń, danych i lokalnej wiedzy o obszarach potencjalnie kolizyjnych
Kopalnia Soli „Wieliczka”, strefy ochronne i zagrożenia wodne
Wśród argumentów pojawiających się na proteście szczególne miejsce zajęły wątki związane z bezpieczeństwem i ochroną obszarów wrażliwych. Uczestnicy zwracali uwagę na sposób ujmowania stref i obszarów chronionych, porównując m.in. sytuację Swoszowic z kwestią Kopalni Soli „Wieliczka”. Wskazywano, że przez długi czas – jak podkreślano – kopalnia nie była odpowiednio uwzględniona w pracach, a temat strefy buforowej wokół całego złoża budzi obawy, tym bardziej że złoże rozciąga się pod terenami trzech gmin.
Protestujący przypominali również o ryzykach hydrologicznych. Zwracali uwagę, że pod centrum Wieliczki kilka rzek zostało ujętych w kanały przed ponad stu laty, co – w ich ocenie – ma znaczenie przy analizie możliwych oddziaływań inwestycji.
„Nie wiemy, czy mamy już żyć na walizkach, czy nie – skoro w rozważanych liniach przebiegu trasy pojawia się miejsce naszego domu.”
mieszkańcy Powiatu Wielickiego
Marsz po wcześniejszym proteście pod siedzibą GDDKiA
Wydarzenia z 10 czerwca nie ograniczyły się wyłącznie do ul. Basztowej. Kilka godzin wcześniej uczestnicy protestowali przed główną siedzibą GDDKiA. Następnie – z transparentami sprzeciwiającymi się planowanym przebiegom S7 – przeszli pod Politechnikę Krakowską, w rejon ścieżki rowerowej. Przemarsz odbywał się pod eskortą zabezpieczającą trasę.
W Urzędzie Wojewódzkim Wojewody nie było tego dnia na miejscu, choć – jak podkreślano – termin zgromadzenia był zaplanowany z wyprzedzeniem. Do przedstawicieli urzędu kierowano pytania o to, czy władze wojewódzkie stoją po stronie mieszkańców i jak zamierzają zapewnić ochronę ich praw w procedurach związanych z planowaniem S7. Uczestnicy protestu zwracali też uwagę, że w proponowanych liniach przebiegu S7 Małopolska przypomina „pajęczą sieć”, co – ich zdaniem – wymaga szczególnie ostrożnego podejścia do wyboru wariantów.
Na zakończenie protestu mieszkańcy powtarzali, że ich celem nie jest eskalowanie konfliktu, lecz doprowadzenie do sytuacji, w której proces planowania będzie zrozumiały, przejrzysty i oparty na rzetelnych danych – tak, aby nie musieli przez kolejne lata żyć w poczuciu zagrożenia i niepewności.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!